Kiermasz, kiermasz, i po kiermaszu…

Krótka sonda wśród uczestników kiermaszu „Co podobało się Pani/Panu najbardziej?” (wyniki od miejsca ostatniego do pierwszego):

7. Magiczna zamiana wnętrza szkoły o charakterze zbliżonym do artroom na nieprawdopodobny cleanroom.
6. Zapach barszczu w kuchni.
5. Handmade świąteczne kartki. I inne ręcznie przygotowane produkty o mniej lub bardziej świątecznym charakterze, ale z pasją twórczą widoczną w każdym calu.
4. Rysunki i hasła niby świąteczne, ale o treściach dających do myślenia.
3. Ciasta, ciasteczka, ciastunia.
2. Wiersze. Kiermasz z własnymi wierszami to jest coś. Taka filia krakowskich targów książki o rysie poetyckim.
1. Ludzie. Ludzie. Ludzie. Bo radości nie da się kupić na żadnym kiermaszu, ale można jej było dotknąć na kiermaszu w szkole demokratycznej.

 

10373649_1090134951019063_9049122408083346599_n

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmailby feather
Bookmark the permalink.

Comments are closed